Nera






Ubiór dowodził zamożności i starania o powierzchowność, która się kazała domyślać stosunków towarzyskich, wymagających jej.
Gdy dyrektor cyrku ze swym towaszyszem wychodzili, coś szepcąc między sobą, — przybyły stał, patrzał na nich i na Simona, czekał. Rozdrażnienie starego nie uszło jego baczności.
Byli już na ulicy, gdy, zbliżając się do Simona, zawołał żywo:
— Simon, co tobie jest? godziż się, abyś ty, mój stary przyjacielu, tak brał do serca — targ i sprzedaż?
Widzę cię zirytowanym.
— Ale nie targiem, nie sprzedażą! — począł Simon, ruszając ramionami i podchodząc do gościa.
— Widzisz mnie poruszonym może jedyną sprawą, która to stare, zaschłe serce mogła żółcią napełnić. Ty jeden ją znasz! Przyszedłeś, jakby cię sam Pan Bóg mi zesłał...
Radź! pomóż!
Gdy to mówił Simon, stare, zagasłe oczy jego nabierały blasku, cała twarz pomarszczona mieniła się uczuciem, był jakby w gorączce.
— Opowiadałem ci to, — dodał Simon. — Wiesz, jak straciłem jedyne dziecko moje, córkę, która mnie zawiodła, zdradziła, którą przekląć i odtrącić musiałem.
Bóg jeden wie, ile mnie starań kosztowało, aby dojść i dośledzić, co się stało z jej dzieckiem, które ona porzuciła, oddała w ręce cudze, czy też jej odebrano... Nie
.
mam na świecie nikogo, oprócz tej wnuczki. Ona też stoi jedną nogą na zgubnej drodze... chcę ją
ratować... Tą wnuczką moją jest — Nera...
Przybyły słuchał z ciekawością natężoną, chciał przerwać, stary mówić mu nie dawał.
— Ja jestem rodzonym jej dziadem, ja mam prawo opieki nad nią.
Ona jest niepełnoletnią, a wszyscy się chcą opiekować, pochwycić mi ją, odebrać, aby ją zgubić, — ja pragnę obronić, ja muszę ją ratować!
— Powoli, —przerwał zimno przybyły, rękę kładząc na ramieniu Simonowi, — powoli...


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 Nastepna>>