Nera





Przez grzeczność zwracano się czasami ku pułkownikowej, ale ta nie kryła jakiegoś złego humoru, odpowiadała krótko, zimno i — zdawała się niechętnem okiem witać gościa
tego niespodziewanego.
Lesław opowiedział o Nizzy wszystko, co Nerę obchodzić mogło.
Nie wahała się zapytać
o Belotti'ego, który właśnie cyrk swój zamknął
i pogłoski chodziły, że chciał się go pozbyć.
Nera zachowała dlań wspomnienie życzliwe.
— Nie pytasz mnie pani o jednego ze swych najwierniejszych admiratorów — rzekł hrabia, — o O'Wall'a.
— Mam go już tu, w Paryżu! — westchnęła, marszcząc się nieco.
— Nie przestaje mnie nama-
wiać do teatru, do którego ja nie czuję powołania, przekonywam się o tem coraz mocniej. Teatr jest Baalem, który ofiary swe pochłania.
Cudem mogła na tym stosie ofiarnym wyżyć tak długo panna Mars, — biedna Rachel przypłaciła życiem.
Poświęcenie to dla sztuki pojmuję, — dodała Nera, — lecz potrzeba, aby ku niemu zmuszał ten głos wewnętrzny, którego ja w sobie nie czuję.
Sztuka pociąga mnie w inny sposób, nie do tworzenia, ale do napawania się nią...
Lesław był tak natrętnym, a raczej tak nieopatrznym, że pozostał w loży może nazbyt długo, i nie wyszedł aż po czwartym akcie, rozmarzony i upojony.
Nera podała mu rękę na pożegnanie i—powtórzyła swój adres. Było to zaproszenie. Lesław wyszedł tak szczęśliwy, jak nigdy nie był w życiu!
Drzwi loży zaledwie się za nim zamknęły, gdy pułkownikowa z pośpiechem zbliżyła się do Nery.
— Przebaczcie mi,— rzekła — jestem niemal przestraszona.
Przyjęliście w sposób tak dziwnie uprzejmy tego młodego pana...
— A!
— roześmiała się Nera, przybierając zarazem bardzo poważną postawę, — musicie się z tem obyć, kochana pułkownikowo, że ja wrażeń swych nie kryję.
Ten młody hrabia polski jest mi od pierwszego poznania tak sympatycznym...
— Że nie powinniście się z tem zdradzać — przerwała pani de la Porte. — Mężczyźni są tak zuchwali.
— Ale nie on, — odezwała się Nera.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 Nastepna>>